Kobieta po 40. roku życia siedzi na kanapie w jasnym salonie i trzyma dłonie na wzdętym brzuchu, obok herbata i miska borówek - wzdęcia w perimenopauzie

Perimenopauza

Wzdęcia w perimenopauzie: dlaczego po 40 brzuch częściej jest wzdęty?

Wprowadzenie

Rano wszystko wygląda normalnie.

Zakładasz spodnie, jesz śniadanie, zaczynasz dzień. Kilka godzin później brzuch robi się bardziej napięty. Po obiedzie spodnie zaczynają uciskać, a wieczorem masz wrażenie, jakby jego obwód zwiększył się o kilka centymetrów.

Do tego mogą pojawić się gazy, zaparcia, uczucie pełności albo wrażenie, że produkty, które jeszcze kilka lat temu jadłaś bez problemu, nagle zaczęły Cię wzdymać.

I zaczyna się szukanie winnego. Pieczywo? Nabiał? Strączki? Gluten? Może za dużo warzyw?

A może rzeczywiście po 40 coś się zmieniło?

W perimenopauzie zmienia się środowisko hormonalne, ale jednocześnie często zmieniają się sen, poziom napięcia, aktywność, rytm wypróżnień i sposób jedzenia. Wszystkie te elementy spotykają się w jednym miejscu: w przewodzie pokarmowym i układzie nerwowym, który odbiera płynące z niego sygnały. Receptory estrogenowe i progesteronowe występują w przewodzie pokarmowym, a transformacja menopauzalna może wpływać między innymi na jego motorykę i mikrobiotę. [1]

Dlatego zamiast od razu eliminować kolejne produkty, znacznie ciekawsze pytanie brzmi:

dlaczego mój brzuch zaczął reagować inaczej właśnie teraz?

Najważniejsze w skrócie

Wzdęcia po 40 zwykle nie mają jednej przyczyny. Znaczenie mogą mieć zmiany hormonalne, wolniejszy lub mniej regularny pasaż jelitowy, zaparcia, fermentacja, rodzaj i ilość błonnika, wielkość posiłków, napięcie psychiczne, stres, leki i aktywność.

Nie każdy duży brzuch oznacza ogromną ilość gazu. U części osób ważniejsza jest nadwrażliwość trzewna, czyli silniejsze odczuwanie normalnych bodźców pochodzących z jelit, albo sposób pracy przepony i mięśni brzucha.

Więcej błonnika nie zawsze od razu pomaga. Low FODMAP nie powinno być pierwszym krokiem. A jeśli kolejne wzdęcia prowadzą do coraz dłuższej listy produktów zakazanych, problem może zacząć dotyczyć już nie tylko jelit, ale również relacji z jedzeniem.

Dlaczego wzdęcia mogą częściej pojawiać się w perimenopauzie?

Przewód pokarmowy nie działa w oderwaniu od reszty organizmu.

W perimenopauzie zmieniają się stężenia estrogenów i progesteronu. Jednocześnie możesz gorzej spać, być bardziej zmęczona, mieć więcej napięcia psychicznego, mniej spontanicznie się ruszać i inaczej organizować posiłki.

Każda z tych zmian osobno może wydawać się niewielka.

Razem tworzą jednak inne warunki pracy przewodu pokarmowego niż dziesięć czy piętnaście lat wcześniej.

Szczególnie ciekawy jest tutaj związek z napięciem psychicznym i stresem. U kobiet przechodzących transformację menopauzalną większe napięcie współwystępowało z większym nasileniem wzdęć. [2] Nie trzeba z tego robić prostego równania „stres powoduje wzdęcia”. Pokazuje to jednak, że szukanie odpowiedzi wyłącznie na talerzu może pomijać sporą część układanki.

Możesz przecież zjeść bardzo podobny obiad w dwóch różnych sytuacjach.

W sobotę jesteś wyspana, idziesz na spacer, jesz spokojnie.

We wtorek spałaś pięć godzin, od rana biegniesz ze spotkania na spotkanie, jesz przy komputerze i od ośmiu godzin praktycznie nie wstałaś z krzesła.

Skład posiłku może być podobny.

Organizm, który ten posiłek przyjmuje, już niekoniecznie.

Jelita i mózg cały czas ze sobą rozmawiają

Przewód pokarmowy jest silnie unerwiony i stale przesyła do mózgu informacje o tym, co dzieje się w jego wnętrzu.

Czy jelito się rozciąga.

Czy znajduje się w nim gaz.

Jak szybko przesuwa się treść.

Czy pojawia się potrzeba wypróżnienia.

Większości tych sygnałów na co dzień prawie nie zauważasz.

Ale ich odbiór może się zmieniać.

I tutaj pojawia się nadwrażliwość trzewna.

Co to jest nadwrażliwość trzewna?

Wyobraź sobie dwie osoby, których jelita są rozciągnięte w podobnym stopniu.

Jedna myśli:

„Zjadłam obiad, jestem pełna”.

Druga czuje:

„Brzuch zaraz mi eksploduje”.

To właśnie jeden ze sposobów, w jaki może objawiać się nadwrażliwość trzewna.

Nie oznacza, że osoba „wymyśla sobie” objawy.

Brzuch naprawdę może być nieprzyjemnie napięty. Rozpieranie i ból są prawdziwe.

Różnica polega na tym, jak intensywnie układ nerwowy interpretuje sygnał płynący z przewodu pokarmowego.

Nadwrażliwość trzewna jest jednym z mechanizmów wiązanych z funkcjonalnymi wzdęciami oraz innymi zaburzeniami interakcji jelita–mózg. [3]

Dlatego sama ilość gazu nie zawsze mówi nam, jak duży będzie dyskomfort.

I dlatego stres czy napięcie psychiczne mogą mieć znaczenie.

Kiedy układ nerwowy jest stale pobudzony, sposób odbierania sygnałów z wnętrza organizmu również może się zmieniać.

To nie znaczy:

„to wszystko masz w głowie”.

Wręcz przeciwnie.

Oznacza, że mózg i jelita są jednym układem komunikacyjnym.

Zaburzenia motoryki: kiedy jedzenie przesuwa się inaczej niż wcześniej

Jelito nie jest pustą rurą, przez którą jedzenie po prostu spada.

Jego mięśnie cały czas wykonują skoordynowane ruchy, które:

  • mieszają treść pokarmową,
  • przesuwają ją dalej,
  • umożliwiają wchłanianie,
  • a później przygotowują jelito grube do wypróżnienia.

To właśnie motoryka przewodu pokarmowego.

Zmiany hormonalne mogą wpływać na motorykę, a wpływ wieku, leków, aktywności czy stresu dodatkowo komplikuje ten obraz. [1]

Jeżeli pasaż jest wolniejszy, treść dłużej pozostaje w jelicie.

Może wtedy pojawić się:

  • większe uczucie pełności,
  • twardszy stolec,
  • więcej czasu na fermentację,
  • uczucie zalegania,
  • większe napięcie brzucha.

I tu bardzo szybko dochodzimy do jednej z najczęściej pomijanych rzeczy.

Zaparcia mogą być jednym z najważniejszych elementów wzdęć

Zaparcie nie oznacza wyłącznie:

„nie byłam w toalecie od trzech dni”.

Możesz wypróżniać się nawet stosunkowo regularnie i nadal mieć:

  • twardy stolec,
  • silne parcie,
  • uczucie niepełnego wypróżnienia,
  • wrażenie blokady,
  • niewielkie porcje stolca,
  • potrzebę kilku prób.

Jeżeli treść jelitowa przesuwa się wolniej i nie dochodzi do pełnego wypróżnienia, łatwo pojawia się uczucie:

„mam cały brzuch pełny”.

I tu warto zatrzymać się przed automatycznym:

„odstawiam gluten”.

Jeśli wzdęcia wyraźnie nasilają się w dniach z gorszym wypróżnieniem, zacznij od pracy nad rytmem jelit.

Płyny. Ruch. Stopniowo dobrany błonnik. Regularność.

I dopiero później szukaj kolejnych nietolerancji. Jak krok po kroku pracować nad rytmem jelit, błonnikiem i płynami, opisuję w artykule o jelitach w menopauzie.

Czy za wzdęcia odpowiada po prostu za dużo gazu?

Czasami tak.

Ale nie zawsze.

Gazy są normalnym produktem pracy przewodu pokarmowego. Powstają między innymi podczas fermentacji części węglowodanów przez bakterie jelitowe.

Problem może pojawić się wtedy, gdy:

  • produkcja gazu jest większa,
  • gaz trudniej się przemieszcza,
  • pasaż jelitowy jest wolniejszy,
  • jelito jest bardziej wrażliwe na rozciąganie.

Możesz więc produkować stosunkowo normalną ilość gazu, a mimo to mieć bardzo silne uczucie wzdęcia.

I jest jeszcze coś bardziej zaskakującego.

Czasem brzuch robi się większy przez sposób pracy przepony i mięśni brzucha

U części osób z funkcjonalnymi wzdęciami obserwuje się zjawisko nazywane dyssynergią brzuszno-przeponową. [3,4]

W normalnej sytuacji ściana brzucha i przepona dostosowują się do zawartości jamy brzusznej.

Przy dyssynergii reakcja może być odwrotna.

Przepona przesuwa się w dół, a przednia ściana brzucha rozluźnia się.

Efekt?

Brzuch rzeczywiście bardziej wysuwa się do przodu, mimo że ilość znajdującej się w nim treści czy gazu nie musi dramatycznie wzrosnąć.

To jest ważne, bo pokazuje, dlaczego nie każdy widocznie większy brzuch oznacza:

„zjadłam coś, czego nie toleruję”.

Jeżeli wzdęcia są bardzo nasilone, towarzyszą im trudności z wypróżnieniem, nieprawidłowe napięcie dna miednicy albo masz wrażenie, że sposób pracy brzucha i oddechu jest nietypowy, warto skonsultować się ze specjalistą zajmującym się takimi zaburzeniami, np. odpowiednio wyspecjalizowanym fizjoterapeutą dna miednicy.

Na tym etapie nie próbowałabym jednak diagnozować ani leczyć tego samodzielnie na podstawie internetu.

Dlaczego cebula, strączki czy owoce mogą wzdymać?

Bo część zawartych w jedzeniu węglowodanów trafia do jelita grubego i staje się pożywką dla bakterii.

Bakterie je fermentują.

Powstają między innymi gazy.

Ale:

fermentacja nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak.

To normalny element funkcjonowania mikrobioty.

Objawy mogą być większe, kiedy jednocześnie:

  • porcja fermentujących produktów jest bardzo duża,
  • pasaż jest wolniejszy,
  • jelito jest bardziej wrażliwe,
  • nagle zwiększyłaś ilość błonnika,
  • kilka mocno fermentujących produktów pojawia się w jednym posiłku.

Dlatego możesz dobrze tolerować niewielką porcję soczewicy, ale fatalnie czuć się po ogromnej misce:

soczewicy + cebuli + czosnku + brokułów + pełnoziarnistego pieczywa.

Nie musi z tego wynikać:

„nie mogę jeść soczewicy”.

Być może oznacza tylko:

„ta porcja i to połączenie były dla mnie za duże”.

Więcej błonnika nie zawsze oznacza mniej wzdęć

To jeden z częstszych paradoksów.

Masz zaparcia.

Czytasz, że potrzebujesz błonnika.

Następnego dnia zaczynasz jeść:

  • otręby,
  • chia,
  • siemię,
  • strączki,
  • pełnoziarnisty chleb,
  • ogromną ilość warzyw.

I nagle jest jeszcze gorzej.

Nie oznacza to, że błonnik jest zły.

Znaczenie mają:

rodzaj, ilość, tempo zwiększania i płyny.

Jeśli przez długi czas jadłaś mało błonnika, jego gwałtowne podwojenie może być dla przewodu pokarmowego dużą zmianą.

Dlatego zwiększaj go stopniowo.

Nie potrzebujesz pobić rekordu błonnika w jeden dzień.

Celem jest znalezienie takiej podaży, która wspiera wypróżnienia i jednocześnie jest dobrze tolerowana.

A co z FODMAP?

FODMAP to grupa słabiej wchłanianych i łatwo fermentujących węglowodanów.

Znajdują się między innymi w części:

  • owoców,
  • warzyw,
  • strączków,
  • produktów pszennych,
  • produktów mlecznych zawierających laktozę,
  • słodzików poliolowych.

U części osób ograniczenie ich ilości może zmniejszyć wzdęcia.

Ale jest duża różnica pomiędzy:

„sprawdzam, czy duża ilość cebuli nasila moje objawy”

a:

„od jutra eliminuję wszystkie produkty z tabeli FODMAP”.

Im bardziej restrykcyjna dieta, tym większe ryzyko, że po pewnym czasie trudno będzie nawet ustalić, czego właściwie unikasz i dlaczego.

Dlatego celowane eliminacje powinny być czasowe i prowadzić do ponownego rozszerzania diety, a nie do wiecznego ograniczania kolejnych produktów.

Czasami problemem jest po prostu objętość posiłku

Zdrowy posiłek może nadal być trudny do tolerowania.

Wyobraź sobie ogromną miskę:

  • płatki owsiane,
  • jogurt,
  • banan,
  • jabłko,
  • borówki,
  • chia,
  • siemię,
  • orzechy,
  • masło orzechowe.

Każdy z tych produktów może być wartościowym elementem diety.

Ale razem dostarczają:

  • dużą objętość,
  • dużo błonnika,
  • sporo fermentujących węglowodanów,
  • sporo tłuszczu.

Jeśli po takim śniadaniu masz wzdęcie, nie wynika z tego automatycznie:

„owsianka mi szkodzi”.

Być może problemem jest po prostu skala.

Mniejsza porcja. Mniej dodatków naraz. Część owoców zjedzona później. Warzywa ugotowane zamiast ogromnej ilości surowych.

To często rozsądniejszy pierwszy eksperyment niż pełna eliminacja produktu.

A gdzie w tym wszystkim stres, zmęczenie i napięcie?

Tutaj wracamy do początku.

Bo może to być właśnie element, który wyjaśnia:

„Dlaczego kiedyś mogłam to jeść, a teraz czasem nie mogę?”

Nie tylko jedzenie się zmienia.

Zmienia się całe środowisko, w którym działa przewód pokarmowy.

Gorsza noc.

Więcej stresu.

Mniej ruchu.

Więcej siedzenia.

Napięcie przez cały dzień.

Jedzenie w pośpiechu.

A potem większa uwaga skierowana na każdy sygnał z brzucha.

To może oznaczać jednocześnie zmianę motoryki i intensywniejsze odbieranie sygnałów z przewodu pokarmowego.

Dlatego pytanie:

„co zjadłam?”

warto czasami uzupełnić:

„jaki miałam dzisiaj dzień?”

Organizm po 40 nie jest biologicznie identyczny jak 20 lat wcześniej

I nie chodzi wyłącznie o hormony.

DNA zasadniczo pozostaje to samo, ale przez całe życie zmienia się sposób regulacji aktywności genów.

Jedną z warstw tej regulacji jest epigenetyka.

Metylacja DNA, modyfikacje histonów czy regulacja przez mikroRNA pomagają decydować, które informacje zawarte w DNA są w konkretnych komórkach intensywniej wykorzystywane.

Na procesy epigenetyczne wpływają między innymi:

  • wiek,
  • środowisko hormonalne,
  • dieta,
  • aktywność,
  • stres,
  • sen,
  • inne ekspozycje środowiskowe.

Zmiany hormonalne związane z menopauzą również łączą się ze zmianami epigenetycznymi wpływającymi na regulację ekspresji genów. [7]

Nie oznacza to:

„epigenetyka powoduje wzdęcia”.

To raczej kolejny element wyjaśniający, dlaczego organizm jest dynamicznym systemem i po latach nie musi reagować identycznie na te same bodźce.

Wzdęcia mogą zacząć zmieniać Twój stosunek do jedzenia

I to jest część problemu, której bardzo łatwo nie zauważyć.

Masz 42 lata.

Brzuch zaczyna wyglądać inaczej.

Czasem po posiłku robi się większy.

Do tego zmienia się sylwetka i coraz częściej słyszysz:

  • „po 40 trzeba mniej jeść”,
  • „węglowodany idą w brzuch”,
  • „gluten wzdyma”,
  • „nabiał powoduje stan zapalny”.

I zaczynasz coraz mocniej kontrolować jedzenie.

Problematyczne zachowania żywieniowe występują również u kobiet w średnim wieku i mogą pojawiać się po raz pierwszy właśnie na tym etapie życia. Przegląd badań dotyczących transformacji menopauzalnej wskazuje na występowanie zarówno restrykcyjnych zachowań żywieniowych, jak i epizodów objadania się, choć obecne dane nie pozwalają sprowadzić tego do prostego działania hormonów. [5]

W grupie 589 kobiet przed menopauzą i we wczesnej perimenopauzie 29,3% deklarowało niezadowolenie ze swojego sposobu jedzenia, 11% regularne epizody objadania się, a 9,2% wyraźny lęk przed przyrostem masy ciała. To jedna określona populacja i nie należy przekładać tych liczb bezpośrednio na wszystkie Polki po 40, ale skala pokazuje, że nie jest to problem marginalny. [6]

„Jak nie zjem, nie będę wzdęta”

I tutaj może zacząć się błędne koło.

Po pieczywie miałaś wzdęcie.

Więc przestajesz jeść pieczywo.

Potem źle czujesz się po jogurcie.

Eliminujesz nabiał.

Po soczewicy pojawiają się gazy.

Odpadają strączki.

Duża sałatka kończy się wzdęciem.

Zaczynasz ograniczać warzywa.

Przed ważnym spotkaniem jesz bardzo mało, bo nie chcesz mieć pełnego brzucha pod ubraniem.

I nagle problem nie dotyczy już tylko wzdęć.

Dotyczy również tego, ile rzeczy boisz się zjeść.

Może wtedy powstać schemat:

wzdęcia i pełność → coraz większa ostrożność wobec jedzenia → mniejsze porcje i więcej eliminacji → mniej energii i mniej różnorodna dieta → czasami mniej błonnika i gorsze wypróżnienia → kolejne objawy → jeszcze więcej ograniczeń.

Nie oznacza to, że każda kobieta ze wzdęciami rozwinie zaburzenia odżywiania.

Chodzi o zauważenie momentu, w którym leczenie objawu zaczyna polegać głównie na coraz większym niedojadaniu.

Nie każde wzdęcie oznacza, że produkt Ci szkodzi

Jeżeli raz źle poczułaś się po dużej porcji fasoli, nie musisz od razu uznawać:

„nie toleruję fasoli”.

Spróbuj:

  • mniejszej porcji,
  • dobrego ugotowania,
  • regularnego jedzenia małych ilości,
  • zmiany sposobu przygotowania,
  • niełączenia kilku bardzo fermentujących produktów naraz.

Przewód pokarmowy również adaptuje się do sposobu żywienia.

Nie zawsze odpowiedzią musi być permanentna eliminacja.

Po 40 zmienia się również brzuch, ale nie wszystko jest wzdęciem

W tym samym okresie może zmieniać się rozmieszczenie tkanki tłuszczowej i większa jej część może odkładać się centralnie.

Tkanka tłuszczowa trzewna jest aktywna metabolicznie i immunologicznie. Wydziela adipokiny i inne cząsteczki sygnałowe, a jej nadmiar wiąże się między innymi z większą aktywnością zapalną o małym nasileniu i gorszą insulinowrażliwością. [8]

To nie oznacza:

„tłuszcz trzewny powoduje wzdęcia”.

To osobny element zmian zachodzących po 40, któremu poświęciłem osobny tekst: dlaczego po 40 rośnie brzuch.

Możesz więc jednocześnie mieć:

zmianę obwodu talii rozwijającą się przez miesiące oraz wzdęcia zmieniające się w ciągu kilku godzin.

Jedno może nakładać się na drugie. Jeśli zależy Ci na redukcji tkanki tłuszczowej, a nie tylko na mniejszym wzdęciu, zajrzyj do tekstu o odchudzaniu w menopauzie.

Czy dieta lekkostrawna może pomóc?

Przy nasilonych objawach czasami tak.

Ale nie jako dieta, którą masz stosować już zawsze.

Traktuj ją raczej jako czasowe uproszczenie jedzenia, kiedy przewód pokarmowy jest szczególnie wrażliwy.

Dieta lekkostrawna nie oznacza:

  • bez warzyw,
  • bez węglowodanów,
  • bez kasz,
  • jedzenia wyłącznie kurczaka z ryżem.

Zmienia się przede wszystkim:

obróbka, objętość, ilość tłuszczu i rodzaj błonnika.

Przykładowo:

Przy nasilonych objawach zamiast… Możesz na jakiś czas wybrać…
bardzo dużej surowej sałatki marchew, cukinię, dynię lub inne warzywa gotowane i duszone
dużej ilości otrębów delikatniejsze płatki owsiane albo niewielką ilość dobrze tolerowanego siemienia
dużej porcji fasoli mniejszą porcję dobrze ugotowanych strączków albo czasowo inne źródło białka
kaszy gryczanej i bardzo grubych kasz kaszę jaglaną, mannę, kuskus, dobrze ugotowany biały ryż
bardzo ciężkich smażonych potraw gotowanie, duszenie i pieczenie
dużej porcji tłustego mięsa rybę, chudszy drób, jajka lub dobrze tolerowane tofu
kilku owoców naraz jedną mniejszą porcję owocu
ogromnego posiłku mniejszy posiłek i kolejną zaplanowaną porcję później

Możesz więc nadal zjeść:

  • kaszę jaglaną,
  • ryż,
  • ziemniaki,
  • pieczywo pszenne lub mieszane, jeśli je tolerujesz,
  • gotowane warzywa,
  • zupy krem,
  • jajka,
  • ryby,
  • chudsze mięso,
  • fermentowany nabiał, jeśli nie daje objawów,
  • niewielkie porcje owoców.

Nie chodzi o stworzenie „idealnej diety przeciw wzdęciom”.

Chodzi o chwilowe zmniejszenie obciążenia przewodu pokarmowego, a następnie stopniowe rozszerzanie diety. Ogólne zasady komponowania posiłków znajdziesz w tekście o diecie w menopauzie.

Co możesz zrobić przez najbliższe 7 dni?

Zanim wprowadzisz kolejną eliminację, potraktuj tydzień jak mały eksperyment.

Nie licz każdej kalorii.

Nie analizuj każdej łyżeczki.

Zapisuj kilka rzeczy.

Co obserwujesz Co zapisujesz
Wzdęcia rano, po większych posiłkach i wieczorem, skala 0–10
Wypróżnienia konsystencja, częstotliwość, uczucie pełnego wypróżnienia
Posiłki główne produkty i mniej więcej wielkość porcji
Błonnik czy pojawiło się go nagle bardzo dużo
Płyny czy piłaś regularnie
Ruch kroki, trening, spacer
Samopoczucie sen, zmęczenie, stres, napięcie
Jedzenie czy zaczęłaś unikać czegoś ze strachu przed objawami

I dopiero po tygodniu szukaj wzoru.

  • Czy objawy są większe po dniu bez dobrego wypróżnienia?
  • Czy pojawiają się po konkretnych produktach niezależnie od porcji?
  • Czy dopiero po bardzo dużych posiłkach?
  • Czy są większe po nieprzespanej nocy?
  • Czy nasilają się w stresujące dni?
  • Czy właściwie zawsze pojawiają się wieczorem niezależnie od tego, co zjadłaś?

To jest znacznie więcej informacji niż:

„wczoraj po makaronie miałam duży brzuch, więc gluten mi szkodzi”.

Co możesz zrobić od jutra?

Zacznij od najprostszych rzeczy.

1. Sprawdź wypróżnienia. Nie tylko częstotliwość, ale również konsystencję stolca i uczucie pełnego opróżnienia.

2. Pij regularnie.

3. Ruszaj się codziennie. Zwłaszcza jeśli większość dnia spędzasz w pozycji siedzącej.

4. Zwiększaj błonnik stopniowo.

5. Zmniejsz największe porcje zamiast natychmiast eliminować całe grupy produktów.

6. Obserwuj stres i sen tak samo jak jedzenie.

7. Jeśli potrzebujesz kilku spokojniejszych dni, wykorzystaj bardziej lekkostrawne posiłki.

8. Jeśli objawy sugerują problem z pracą dna miednicy lub przepony, skonsultuj to ze specjalistą zamiast próbować diagnozować się samodzielnie.

I przede wszystkim:

Nie zmieniaj pojedynczego epizodu wzdęcia w permanentny zakaz jedzenia kolejnego produktu.

A leki?

One też mogą być elementem układanki.

Część leków może wpływać na motorykę przewodu pokarmowego, konsystencję stolca, wypróżnienia lub uczucie pełności.

Jeżeli problemy zaczęły się po wprowadzeniu nowego preparatu albo zmianie dawki, sprawdź działania niepożądane i omów je z lekarzem lub farmaceutą.

Nie odstawiaj zaleconych leków samodzielnie.

Kiedy warto poszukać przyczyny szerzej?

Jeżeli wzdęcia utrzymują się mimo podstawowych zmian, są bardzo nasilone albo znacząco wpływają na codzienne życie, warto skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem klinicznym.

W zależności od obrazu objawów do rozważenia mogą być między innymi:

  • zaparcie czynnościowe,
  • IBS,
  • nietolerancja laktozy,
  • celiakia,
  • SIBO lub IMO,
  • zaburzenia motoryki,
  • problemy związane z dnem miednicy,
  • inne choroby przewodu pokarmowego (gdy dominują pełność, odbijanie lub cofanie treści, przeczytaj o refluksie w menopauzie).

Nie każdy przypadek wymaga jednak wykonywania wszystkich możliwych testów.

Diagnostyka powinna wynikać z objawów i historii, a nie z tego, jaki test aktualnie jest popularny w internecie.

Kiedy skonsultować się z lekarzem szybciej?

Szczególnie jeśli nowe lub nasilające się wzdęcia występują razem z:

  • niezamierzoną utratą masy ciała,
  • krwią w stolcu,
  • niedokrwistością,
  • gorączką,
  • uporczywymi wymiotami,
  • silnym albo narastającym bólem,
  • istotną zmianą rytmu wypróżnień,
  • znacznym pogorszeniem stanu ogólnego.

Wtedy kolejne ograniczenie produktów nie powinno być pierwszym krokiem.

Podsumowanie

Wzdęcia w perimenopauzie nie sprowadzają się do jednego hormonu ani jednego produktu.

Po 40 może zmieniać się motoryka przewodu pokarmowego, rytm wypróżnień, sposób odbierania sygnałów z jelit, aktywność, sen i poziom napięcia.

Czasem problemem jest zaparcie (więcej o tym w tekście o zaparciach i jelitach w menopauzie).

Czasem fermentacja.

Czasem gwałtowne zwiększenie błonnika.

Czasem wielkość posiłku.

Czasem nadwrażliwość trzewna.

A czasami brzuch robi się większy między innymi dlatego, że inaczej współpracują przepona i mięśnie ściany brzucha.

Do tego dochodzi stres, zmęczenie i bardzo ważny element psychodietetyczny: co zaczynasz robić z jedzeniem, kiedy przestajesz ufać swojemu brzuchowi.

Jeżeli każdy epizod kończy się kolejną eliminacją, po kilku miesiącach możesz już nie wiedzieć, co właściwie Ci szkodzi, a czego po prostu boisz się zjeść.

Dlatego zamiast zaczynać od pytania:

„czego mam przestać jeść?”

zacznij od:

„kiedy mój brzuch reaguje najbardziej i co jeszcze dzieje się wtedy w moim organizmie?”

Jedzenie jest częścią odpowiedzi.

Ale nie zawsze całą odpowiedzią.

FAQ

Czy wzdęcia mogą nasilać się w perimenopauzie?

Tak. Zmiany funkcjonowania przewodu pokarmowego są opisywane w okresie transformacji menopauzalnej. Znaczenie mogą mieć jednocześnie hormony, motoryka, stres, aktywność, sen i sposób jedzenia.

Dlaczego mam większe wzdęcia po 40?

Może nakładać się kilka elementów: zaparcia, wolniejsza motoryka, fermentacja, większa wrażliwość jelit, duże porcje, sposób jedzenia, leki, stres i mniejsza aktywność.

Czy stres może naprawdę wpływać na wzdęcia?

Tak, układ nerwowy i przewód pokarmowy pozostają w stałej komunikacji. Napięcie psychiczne może współwystępować z większym nasileniem wzdęć, a nadwrażliwość trzewna wpływa na sposób odbierania sygnałów z jelit.

Czy wzdęcia oznaczają SIBO?

Nie. SIBO jest tylko jedną z wielu możliwości. Wzdęcia występują również przy zaparciach, IBS, nadwrażliwości trzewnej, zaburzeniach motoryki i dyssynergii brzuszno-przeponowej.

Czy błonnik może nasilać wzdęcia?

Tak, szczególnie jeśli jego ilość zostanie gwałtownie zwiększona. Nie oznacza to jednak konieczności jego eliminacji. Zwykle warto zmieniać podaż stopniowo i obserwować tolerancję.

Czy dieta lekkostrawna może pomóc?

Przy nasilonych objawach może być użyteczna jako czasowe narzędzie. Warto wybierać mniejsze porcje, gotowane warzywa, delikatniejsze kasze, ryż, ziemniaki oraz lżejsze sposoby obróbki, a później stopniowo rozszerzać dietę.

Czy powinnam odstawić gluten?

Nie na podstawie samych wzdęć. Jeśli istnieje podejrzenie celiakii, diagnostykę należy wykonać przed przejściem na dietę bezglutenową.

Czy fizjoterapia może mieć znaczenie?

U części osób tak, szczególnie gdy współwystępują problemy z wypróżnianiem, dnem miednicy albo nieprawidłową koordynacją przepony i ściany brzucha. Wymaga to jednak oceny przez odpowiednio wyspecjalizowanego specjalistę.

Czy większy brzuch po 40 zawsze oznacza wzdęcia?

Nie. W tym okresie może również zwiększać się ilość tkanki tłuszczowej trzewnej. Jest ona aktywna metabolicznie i immunologicznie, ale jest czymś innym niż zmieniające się w ciągu dnia wzdęcie.

Czytaj też

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie służy do diagnozowania ani leczenia. Jeśli objawy są nasilone, nagle się zmieniły, utrzymują się lub budzą niepokój, skonsultuj się z lekarzem albo dietetykiem klinicznym.

Sprawdź inne wpisy

0